Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Czad zaatakował

Treść

Śmiertelne zatrucia w Wadowickiem

- Tragedie chodzą parami - mówią strażacy z Wadowic. W minionych dniach dwukrotnie w powiecie wadowickim zaatakował "niewidzialny zabójca" - tlenek węgla. W wyniku tych wypadków zmarły trzy osoby.

W nocy z czwartku na piątek, prawdopodobnie z powodu zatrucia tlenkiem węgla, śmierć poniosła 90-letnia mieszkanka Bachowic (gmina Spytkowice). W nocy, kiedy kobieta spała, w jej mieszkaniu doszło pożaru. Jak wstępnie ustalono, bachowiczanka straciła przytomność, a następnie spłonęła w czasie pożaru.

Zaledwie dzień później do podobnej tragedii doszło w jednym z bloków na os. Marcina Wadowity w Wadowicach. W sobotę po południu policję zawiadomili zaniepokojeni mieszkańcy, którzy od kilku dni nie widzieli jednego z sąsiadów. Na dodatek z jego mieszkania na poddaszu od dłuższego czasu wydobywał się zapach spalenizny. Po południu, pod kontrolą policji, drzwi do mieszkania zostały wyważone. W środku znaleziono ciała dwóch 36-letnich mężczyzn: właściciela mieszkania i jego kolegi, mieszkańca podwadowickich Jaroszowic. Ten drugi był osobą znaną w Wadowicach - od kilku lat prowadził tu sklep z artykułami wędkarskimi.

Strażacy przypuszczają, że mężczyźni zmarli na skutek zatrucia tlenkiem węgla, który ulotnił się prawdopodobnie podczas ich snu. - Wstępnie ustaliliśmy, że musiało dojść do zwarcia w instalacji elektrycznej, w wyniku czego zaczęła się lekko palić tapicerka mebli. Mieszkanie miało szczelne okna. Ogień sam się ugasił, gdy w mieszkaniu zabrakło tlenu. Przypuszczamy, że obaj mężczyźni zatruli się wytworzonym w procesie spalania tlenkiem węgla. Dokładną przyczynę śmierci wykaże sekcja zwłok - powiedział "Dziennikowi" Jerzy Walczak z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Wadowicach.

W ostatnich dniach czadem zatruło się także 11-letnie dziecko w Andrychowie. Szkodliwy tlenek węgla ulotnił się z piecyka gazowego podczas kąpieli w łazience. W tym przypadku w porę zareagowali rodzice i dziecko przewiezione zostało do szpitala.

Zdaniem strażaków, tego rodzaju wypadków można by było uniknąć, gdyby właściciele budynków bardziej dbali o stan instalacji wentylacyjnej, kominowej, jak również pieców, którymi ogrzewane są mieszkania. - Czad, w przeciwieństwie do innych gazów, jest bezwonny i niewidoczny. Działa z zaskoczenia, dlatego mówi się o nim, że jest "niewidzialnym zabójcą". Można mu jednak przeciwdziałać. Podstawową sprawą jest zapewnienie sprawnej wentylacji ogrzewanych pomieszczeń, ale również prawidłowe korzystanie z pieców - mówi jeden ze strażaków.

(GM)

Autor: Dziennik Polski