polski   Polska  małopolskie   Moje Podwórko   |  Poczta 
  Portal / Z życia Wadowiczan / Kremówka z ... Czwartek - 19 pazdziernika 2017 Michaliny, Michała, Piotra     "Bogactwo w radości nie zależy od sakiewki, lecz od serca" - Jeremias Gotthelf  
Szukaj     Szukaj wg branz Dodaj wpis
Powiększ +

Kremówka z ...
 

Z Wadowicami związanych jest wiele osób znanych z teatru, filmu, estrady. Albo urodzili się w Wadowicach, albo tu kończyli szkoły, albo ...
Bardzo chętnie przyjeżdżają do Wadowic, spotykają się ze swoimi wielbicielami dzieląc się z Nimi wspomnieniami, przygodami, często w formie anegdotycznej. Od kilku lat odbywają się z Nimi spotkania pod wspólnym tytułem „Kremówka z ...
Prezentujemy relacje z kilku takich spotkań.

„ Kremówka z ... Mikołajem Grabowskim”

Mikołaj Grabowski (znany aktor i reżyser, obecnie Dyrektor Sceny Narodowej Teatr  Stary w Krakowie), będąc uczniem wadowickiego Gimnazjum, więcej czasu poświęcał na teatr niż na przykład na naukę matematyki. Tuż przed maturą spotkał się ze znanym z surowości Profesorem Kożuchem, tenże na widok swojego ucznia, którego długo nie widział na swoich lekcjach, zapytał:
„ Ty, Grabowski, kiedy zjawisz się na matematyce? Matura za pasem!” Mikołaj pomyślał i odparł:’ Może jutro, bo chyba nie mam próby, panie psorze.”
         Mikołaj Grabowski, urodził się w Alwerni, jako miejsce nauki w szkole średniej
wybrał Wadowice. Gdyby nie fakt, że rodzice posłali mnie do liceum tu, a nie do Chrzanowa i gdyby nie atmosfera ukochanych Wadowic, to nigdy bym nie został aktorem – wspomina Mikołaj Grabowski. –Wiele zawdzięczam pani Marii Putyrowej, historyczce, która prowadziła szkolne kółko teatralne. Pamiętam również czasy, gdy z moim młodszym kolegą Zbyszkiem Jurczakiem robiliśmy kabaret.
Mikołaj Grabowski bardzo chętnie przyjeżdża do Wadowic na spotkania z młodzieżą, ze swoimi spektaklami. Zasłynął jako reżyser i aktor w spektaklach Bogusława Schaffera. „Scenariusz dla trzech aktorów” czy „Kwartet” ( obok Pana Mikołaja w tych spektaklach, występuje również Andrzej Grabowski, Jan Peszek, Jan Frycz ), zna chyba cała Polska, a na deskach Teatru Stu nie schodzą one z repertuaru już od ponad dziesięciu lat.
Mistrz Mikołaj Grabowski przewodził wielu teatrom w Polsce, pozostawiając w ich repertuarach wiele wspaniałych spektakli.Pomimo tak bogatej trasy artystycznej, jest nadal wierny Krakowskiemu Teatrowi Scena Stu. „Opis Obyczajów” wg księdza Kitowicza, jest hitem tego teatru od wielu lat.
Pan Mikołaj opowiadał o swojej pracy aktorskiej, reżyserskiej, o swojej pracy pedagogicznej ( wykłada w krakowskiej Szkole teatralnej).Okazał się wspaniałym gawędziarzem, dwie godziny spotkania upłynęły bardzo szybko, a na koniec zebrani usłyszeli sławny monolog „Poli się”.
Na kolejne spotkanie kremówkowe, tym razem do sali dawnej czytelni mieszczańskiej (obecnie sala klubu KA – RELAKX) przybyło bardzo wielu wadowiczan, przyjaciół mistrza i wielbicieli Jego talentu. Obecna była również znana aktorka Iwona Bielska (prywatnie żona Mikołaja Grabowskiego). Rozmowa z Nią to temat kolejnej „Kremówki z...”       
Debiutując już jako aktor zawodowy, po krakowskiej Szkole teatralnej (dyplom w roku 1968. potem dyplom reżyserii) Grafowski grał niewielki epizod. Jako kamerdyner miał oznajmić osobie, która chciała rozmawiać z jego panem „Za wcześnie pan przyszedł.” No, ale trema zrobiła swoje i świeżo upieczony aktor zapomniał tekstu. Wtedy sufler szeptem podpowiada:”Za wcześnie pan przyszedł>” Grabowski szepnął „tak?” No i zszedł ze sceny.

M. Marnicki

Kremówka z... Iwoną Bielską

W filmie Żulawskiego „Na srebrnym globie” (dostepnym na kasetach video), miała trzech mężów (Jerzego Grałka, Leszka Długosza i Jerzego Trelę). W „Wilczycy” Jej filmowy mąż (Krzysztof Jasiński ), zabijał ją dwukrotnie i to w bardzo wyszukany sposób.
Prywatnie jest żoną Mikołaja Grabowskiego (mają syna Michała) i to dzięki mężowi zna i kocha Wadowice. Ma tu wielu przyjaciół i znajomych, do Wadowic przyjeżdża często i chętnie. Swojego przyszłego męża poznała w krakowskiej szkole teatralnej (ona studentka, on wykładowca) i nie była to miłość od pierwszego wejrzenia.
Szkołę teatralną ukończyła w połowie lat siedemdziesiątych i dostała angaż w teatrze im. J.Słowackiego w Krakowie. Z tym teatrem związana jest do dnia dzisiejszego. Jej aktorską drogę wytyczał również mąż Mikołaj Grabowski dostając angaże w różnych teatrach Polski. Iwona Bielska stworzyła wiele kreacji teatralnych i filmowych. W filmach zagrała m.innymi we wspomnianej już „Wilczycy” ( zabijanej przez męża kołkiem osikowym wbijanym w serce), w filmie Żuławskiego „Na srebrnym globie”, czy w serialu „Ród Gąsieniców”. Iwona Bielsko jest osobą bardzo wesołą, kochającą śmiech i żarty. Na kremówkowym spotkaniu okazała się wspaniałą gawędziarką. Wspominała o jednej ze scen w filmie „Na srebrnym globie”, miała to być jak sama określiła scena na golasa z Jerzym Grałkiem. Bardzo dlugo wahała się czy zagrać tę scenę. Wreszcie zgodziła się pod warunkiem, że nie będzie przy tej scenie nikogo niepotrzebnego. Padł klaps, nakręcono scenę (bez dubli), Pani Bielska miała opuścić plan, ale pomyliła wyjścia i taka jak Ją Bóg stworzył, wyszła... prosto w tłum 2000 statystów grających lud księżycowy.
Pani Iwona bardzo często występuje na scenie Teatru Stu. Jej role w „Opisie obyczajów „, wg ks. Kitowicza, czy w  „Kto się boi Wirgini Woolf”, przejdą zapewne do historii teatru. Ostatnio można Ją oglądać w tym teatrze w spektaklu „Królowa i Szekspir”, to  wspaniała rola królowej Elżbiety), partnerują jej: Globisz, Frycz i Hudziak (będąc w cieniu odtwórczyni głównej roli ).
Kiedyś na ulicy zaczepił mnie pewien pan, mówiąc, że on mnie zna – wspomina Iwona Bielska.
Ucieszyłam się z tej popularności, gdy pan dokończył: „pani pracuje w „Orbisie” w Katowicach, sprzedawała mi pani bilet.
Innym razem ktoś mnie zaczepił prosząc o autograf, bo on kocha grupę „pod budą”, pomylił mnie z Anią Treter.
Rozmowy kremówkowe musiały dobiec końca. Były kwiaty, obraz Zbyszka Jurczaka i du...uuuża kremówka na pamiątkę wizyty w Wadowicach.

M. Marnicki

„Kremówka z... Janem Peszkiem ...”

Kiedy miał 5 lat, obiecał swojej koleżance z przedszkola, bawiąc się z nią w piaskownicy, że się z Nią ożeni. Słowa dotrzymał, do dzisiaj są szczęśliwym małżeństwem.
Kiedy grał w spektaklu (dla Niego napisanym przez Bogusława Schaffera ), „Scenariusz dla nieistniejącego, lecz możliwego aktora instrumentalnego” je na scenie jabłko, mówiąc z zapchanymi ustami. Estetka z pierwszego rzędu krzyczy: „Sztuka to zjeść ładnie jabłko!”. Po spektaklu na stojąco zgotowała owacje aktorowi.
W roku 1966 ukończył krakowską Szkołę teatralną i ruszył w teatralną trasę po Polsce, by wreszcie stać się jednym z najlepszych aktorów polskich
Dzieciństwo i lata młodzieńcze spędził w Andrychowie, u stóp Beskidu. Ojciec był stomatologiem i o takim zawodzie marzył dla syna. Stało się inaczej, został aktorem. Przynajmniej Jego dzieci (  Marysia i Błażej ) poszły w ślady  w ojca i zostały aktorami.
W Andrychowie znajomi Peszka wspominają Go jako dziecko z niesłychaną wyobraźnią, zacięciem do kawałów i figli, aktorskich przebieranek. Pamiętają Go jako wysportowanego, urokliwego chłopaczka nie stroniącego od dziewczyn i kolędowania.
Z czasów andrychowskich Pan Jan pamięta jak całą rodziną, pięknie wystrojeni udali się do fotografa, aby zrobić rodzinne zdjęcie. On jeden szedł opłotkami wstydząc się swojego odświętnego garnituru. W Andrychowie razem z kolegami założył „Klub 13” – słuchali najnowszych przebojów i to nie tylko polskich.
Już jako o aktorze, Rektor Szkoły teatralnej w Krakowie powiedział, że jest to „najwszechstronniejszy aktor w Polsce”. Nie sposób wymienić wszystkich Jego ról teatralnych i filmowych. Ma ich na swym kącie kilkadziesiąt, jeżeli nie kilkaset. Wielkim wyzwaniem dla aktora były występy w Japonii.
„Praca w Japonii jest dla mnie tak ważnym doświadczeniem, jak kiedyś współpraca z Bogusławem Schafferem i Zespołem MW2 Adama Kaczyńskiego. Jest to spotkanie nie tylko z odmienną kulturą, ale też z całkiem różnym od europejskiego temperamentem>” – mówi Mistrz.
Kolejne spotkanie kremówkowe, tym razem w Wadowickim Centrum Kultury, zgromadziło na widowni wielu wielbicieli talentu Jana Peszka. Dobrze, że po dwóch latach umawiania się Pan Jan znalazł w swoim wypełnionym po brzegi kalendarzu, czas, aby pojawić się w Wadowicach. Spotkanie (uatrakcyjnione występami młodych artystów – Asi Włodek i Pawła Guzdka), musiało się wreszcie skończyć, Mistrz chciał jeszcze odwiedzić mamę w Andrychowie, siostry, a ma ich cztery- już czekały.
Kiedyś na setnym spektaklu, zapomniał tekstu! Zwrócił się do suflera, siedzącego za kulisami. Ale sufler miał w tym miejscu zaznaczoną ...pauzę. Kiwnął ręką, że wszystko w porządku. Ale Peszek nie pamiętał kwestii po pauzie. Zwraca się jeszcze raz do suflera, który odpowiada szeptem: Spokojnie panie Jasiu! Pauza! Zrozpaczony Peszek wpadł za kulisy, porwał egzemplarz, przeczytał tekst i wrócił na scenę. Publiczność nie zorientowała się, o co chodzi.
A Peszek mówi:To zdarzenie może śnić się po nocach!

M. Marnicki

Kremówka z... Andrzejem Grabowskim

Już jako popularny Kiepski z telewizyjnego serialu, jadł obiad w jednej z restauracji Wrocławia. Podszedł do niego mężczyzna prosząc o autograf. Po spełnieniu prośby, mężczyzna oświadczył: „Chciałem panu podziękować, bo moja żona mówi,  że jest ktoś głupszy ode mnie”.
Wielokrotnie rozmawiając z Andrzejem Grabowskim, Pan Andrzej nadmieniał, że też jak brat Mikołaj miał uczęszczać do wadowickiego Liceum. Niestety rejonizacja skazała go na Chrzanów i właśnie tamtejsze liceum ukończył. Pochodzi z  małego miasteczka Alwernia z rodziny o tradycjach artystycznych . Ojciec statystował w krakowskich teatrach, a w rodzinnych przekazach żywe jest wspomnienie o wspólnej grze seniora Grabowskiego z Ludwikiem Napoleonem Solskim ( nazwisko Solski po pierwszej żonie aktorce Michalinie, właściwe nazwisko L.N.Sosnowski).
Z krakowskim środowiskiem aktorskim Pan Andrzej zetknął się jako młody chłopak dzięki starszemu bratu, studentowi krakowskiej szkoły Teatralnej w latach 1964 - 1968 . Nie pozostało to bez wpływu na wybór drogi życiowej młodszego z Grabowskich.
Krakowską PWST ukończył w roku 1974 i zaangażował się do teatru im. J.Słowackiego. Z teatrem tym związany był przez wiele sezonów. W teatrze tym stworzył wiele niezapomnianych ról ( Andrzej jest wspaniałym aktorem teatralnym) .Głośne też były role w spektaklach w teatrze STU, w „Opisie obyczajów” wg ks. Kitowicza , w „Scenariuszu dla trzech aktorów” i „Kwartecie” B. Schaffera.
Na początku lat 90 Pan Andrzej przygotował monodram wg tekstów S. Jesienina pt. „Spowiedź chuligana”. Ze spektaklem tym chciał wystąpić na festiwalu w Toruniu. Ostatnią próbą miał być występ w teatrze STU. Mnie przypadło w udziale skompletowanie publiczności. Namówiłem na wyjazd do Krakowa młodzież szkół średnich z Kalwarii Zebrzydowskiej. Niestety pomysł był chybiony, bo piękna poezja Jesienina nie trafiła do młodzieży i Pan Andrzej spektakl przerwał, a cała wina spadła na mnie.
Andrzej Grabowski gra również w filmach a „Boża podszewka”i „Swiat wg Kiepskich’, przyniosły mu ogromną popularność. Najbardziej tego żałuje przyjaciel aktora też Andrzej Sikorowski. Twierdzi, że teraz nigdzie nie można się pokazać w towarzystwie Grabowskiego bo rzesze fanów nie dają mu spokoju.
Towarzyszką życia Pana Andrzeja jest aktorka Anna Tomaszewska. Często wspominają wspólne występy i sceniczne śluby, a było ich ponoć wiele i żaden nie skończył się rozwodem.
Alwernia popularna dzięki klanowi Grabowskich, często odwiedzana jest przez dziennikarzy szukających tematów do artykułów. Kiedyś starsza pani, sąsiadka domu grabowskich na pytanie :”Czy u was urodził się jakiś wielki aktor?, usłyszała w odpowiedzi :”Nie, u nas rodzą się tylko małe dzieci.”

M.Marnicki

© Wszelkie prawa zastrzeżone - INTERAKTYWNA POLSKA
Webmaster: PROMEDIA